Historia ziołolecznictwa



Historia ziołolecznictwa jest bardzo długa. Podobno już Sumerowie pięć tysięcy lat temu znali właściwości lecznicze mięty, rumianku, piołunu, a nawet czosnku. Starożytni Egipcjanie używali aloesu, mięty, anyżu i wielu innych środków, które mi pomagały.

W średniowieczu ziołolecznictwo było domeną zakonników, ale w dobie renesansu zaczęli pojawiać się aptekarze, którzy zbierali i przetwarzali zioła na leki. Jednak z upływem czasu ludzie przestali stosować zioła, ponieważ woleli stosować nowoczesne preparaty farmaceutyczne. Zioła i ich właściwości lecznicze zaczęto uważać za objaw zacofania. Ludzie nie uznawali ziół jako leków, dla nich liczyły się tylko najnowsze zdobycze techniczne w dziedzinie farmaceutyki, zapomnieli tylko o tym, że syntetyczne leki mogą dużo dobrego zdziałać, ale mogą też poczynić nieodwracalne zmiany w organizmie człowieka.

W dwudziestym pierwszym wieku ludzie zaczęli na nowo interesować się ziołolecznictwem i pracować nad jeszcze lepszym wykorzystywaniem ziół. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że lepsze są naturalne zioła, niż najlepsze syntetyczne leki.